Początki Kabaratu Fif
Nie raz bywało, że dobre pomysły rodziły się w najmniej oczekiwanych sytuacjach, Piotr Ciskowski ze Starostwa Powiatowego w Pucku i Roman Drzeżdżon z Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy w Pucku – na myśl utworzenia kabaretu wpadli w barze. Popijając… zastanawiali się, co zrobić, by rozweselić świat.
Repertuaru im nie brakowało. Ich utwory zamieszczone zostały między innymi w “Kaszëbsczej Nôterze” – antologii opowiadań nagrodzonych w Ogólnopolskim Konkursie Prozatorskim im. Jana Drzeżdżona.
Piotr i Roman prowadzili do niedawna kaszubską stronę w Gazecie Nadmorskiej. Sporo było w niej anegdot, skeczy, pisanych po bëlocku – mowie Kaszubów nadmorskich.
Do pisania po kaszubsku zachęcali z numeru na numer czytelników. Sami wydali niewielką broszurkę: “Kaszëbsczi Kabaret FiF przedstôwiô: Pióro do gilganiô” w wydawnictwie Region. FiF znaczy mniej więcej tyle samo, co żart czy wic, a gilganie to łaskotanie.